


Kolejna wygrana Lubońskiego KS Fogo. Tym razem na boisko przy ulicy Rzecznej zawitała drużyna Tarnovii Tarnowo Podgórne. Luboński wygrał 3:1! Trener Marcin Drajer na ławce posadził NASZEGO ULUBIONEGO WETERANA Roberta Siejka, Kapitana Drużyny Supersnajpera Łukasza Kubiaka, JeyJeya Jonka Jeżewskiego, który nie raz spowodował zimny pot na czołach rywali, których mijał, Jacka Zielonkę który na każdym meczu płuca zostawia na boisku oraz niezwykle ambitnego Krzyśka Lochmana. Nie można pominąć na ławce Sebka Maćkowskiego, który swoimi interwencjami (jakich należy się spodziewać w dzisiejszym finale Ligi Mistrzów), dał awans do finału Pucharu Wielkopolski w Słupcy.
Mecz nie należał do najłatwiejszych jednak zawodnicy stanęli na wysokości zadania. Pierwszego gola strzelił Maciej Smuniewski, który wyplutą przez bramkarza piłkę wpakował główką do bramki. Drugiego gola zdobył Jakub Mikołajczyk wykorzystując doskonałe zagranie Smuniewskiego z stałego fragmentu gry. Trzeciego gola w doliczonym czasie zdobył „prawdopodobnie” Król Strzelców IV Ligi niezawodny, niedościgniony Łukasz Kubiak.
Gra nie była taka, jaką sobie wymarzyliśmy ale liczy się to, że wygraliśmy to spotkanie. Cieszy też fakt, że potrafiliśmy sobie stworzyć i przede wszystkim wykorzystać sytuacje przeciwko takiemu przeciwnikowi jak Słupca, który postawił poprzeczkę naprawdę wysoko. Tak jak powiedziałem. Liczy się efekt końcowy i to, że 30. maja zagramy w wielkim finale na własnym terenie.
Myślę, że pierwsza połowa przebiegła trochę chaotycznie, nie graliśmy swoim rytmem. Od początku drugiej połowy weszliśmy na boisko bardziej skoncentrowani i udowodniliśmy, że nawet jak nam nie idzie to mamy tak mocny zespół, że potrafimy strzelić bramkę wyrównującą, i bramkę dającą nam zwycięstwo. Jesteśmy drużyną, która zasługuje na grę w III lidze, oraz na finał Pucharu Polski.
Zagraliśmy dobry mecz, ale to Luboński okazał się skuteczniejszy. Wygrywa i przechodzi dalej ten, kto strzela bramki. Ja osobiście jestem zadowolony z przebiegu dzisiejszego spotkania aczkolwiek nie ukrywam, że jest mi żal. Mimo wszystko życzę drużynie z Lubonia sukcesów w dalszych rozgrywkach.
To, że nie awansowaliśmy to tylko nasza wina. Wydaje mi się, że byliśmy w tym meczu zespołem lepszym, przeważającym. Mieliśmy bodajże 8 sytuacji niemalże dwustuprocentowych, w końcówce meczu mieliśmy nawet piłkę meczową. Nie udało nam się zdobyć bramki nawet z odległości dwóch metrów. „Niewykorzystane sytuacje się mszczą” – drużyna Lubońskiego niestety potwierdziła dziś tę regułę.
Luboński KS Fogo pokonał SKP Słupca 3:1 i awansował do finału Pucharu Wielkopolski! Podopieczni trenera Marcina Drajera rozegrali najsłabsze spotkanie w sezonie. Gdyby nie wspaniała postawa naszego bramkarza Sebastiana Maćkowskiego wynik powinien być z 4:1 dla gospodarzy. Zawodnicy z pola mieli za to dużo szczęścia.
Już na początku spotkania prowadzenie objęli zawodnicy z Słupcy. Bramkę wyrównującą zdobył do szatniniezawodny Łukasz Kubiak. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Gospodarze masowo marnowali kolejne szanse i gdy wydawałoby się że dojdzie do dogrywki. Nasi ukłuli, a dokładnie Krzysztof Szerszeń, który jest w dobrej formie. Była to 87 minuta. Bogata gama umiejętności i doświadczenia NASZEGO WETERANA Roberta Siejka sprawiła, że zwycięstwo stało się okazałe. Było to w 93 minucie.
Bohaterem meczu został Sebastian Maćkowski nasz bramkarz, który swoimi paradami i interwencjami ratował drużynę Lubońskiego KS Fogo. Finał w Luboniu 30 maja 2012 roku.
Skład na mecz: Maćkowski – Piotrowski, Imbiorowicz, Pytlak, Anioła – Wyrwa, Siejek, Jeżewski, Zielonka, Skrzycki – Kubiak
Na ten mecz czekałem z dużą niecierpliwością, ponieważ był to mój poprzedni klub. Bardzo chciałem wyjść w tym meczu w pierwszej jedenastce i tak się też stało. Znałem zespół z Kostrzyna i wiedziałem, czego możemy się spodziewać. Bardzo szybko strzeliliśmy bramkę, ale po chwili Gospodarze doprowadzili do wyrównania i pierwsza połowa zakończyła się remisem. Na początku drugiej połowy po naszym błędzie straciliśmy bramkę i było już 2: 1 dla Lechii. Jednak nasza drużyna pokazała charakter i szybko doprowadziliśmy do remisu, a potem dorzuciliśmy jeszcze dwie bramki. Był to ciężki mecz, ale trzy punkty jadą do Lubonia, z czego bardzo się cieszymy. Jesteśmy nadal niepokonaną drużyną i mam nadzieje, że tak już zostanie do końca ligi.
Było to bardzo ciekawe widowisko. Lechia Kostrzyn zagrała otwartą piłkę i nie nastawiała się na kontrę jak większość zespołów. Widowisko mogło się podobać kibicom. Padło wiele bramek a wynik 4:2 to obrazuje. Rezultat meczu mógł być jeszcze wyższy gdyż obie drużyny nie wykorzystały swoich sytuacji.
Na uwagę zasługuje dobrze przygotowana płyta boiska. Która pozwolił na grę jaką lubimy, przez co akcje były płynne i szybkie.
Drużyna SKP Słupca będzie rywalem Lubońskiego KS Fogo w półfinałowym meczu Pucharu Polski Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. W dzisiejszym pojedynku SKP Słupca pokonała na swoim stadionie drużynę Sparty Złotów 3:1, jednak w regulaminowym czasie było 1:1. Drużyna Sparty w tym pojedynku była zespołem lepszym i zasłużenie wygrywała przez 90 minut meczu dopiero w końcówce kapitulując po strzale Michała Golińskiego. Michał Goliński mimo nienajlepszej gry okazał się zawodnikiem meczu zdobywając w dogrywce jeszcze dwa gole.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że drużyna Sparty Złotów przyjechała w 11 piłkarzy i bramkarz.
16 maja o 17:00 Luboński KS Fogo rozegra mecz na stadionie w Słupcy w półfinale Pucharu Polski




























